Wysyłam pracownicę na kurs kosmetyczny

Informacje nie tylko polityczne

Wysyłam pracownicę na kurs kosmetyczny

 

Magdę zatrudniłam do swojego salonu jako pomoc. Miała odpowiadać za utrzymanie porządku w gabinetach oraz dbać o zaopatrzenie. Z czasem zauważyłam, że ta dziewczyna ma zdolności, które warto z niej wydobyć. Poza tym przyda mi się dodatkowa para rąk do pracy.

Kurs kosmetyczny podwyższył kwalifikacje mojej pracownicy

kurs kosmetycznyMagdalena pewnego dnia przyszła do pracy w makijażu. Byłam zaskoczona, ponieważ nie sądziłam, że potrafi się malować. Zaskoczyłam się precyzją wykonania i zapytałam co jeszcze potrafi. Magda, jak się okazało ma mnóstwo zdolności, które w moim salonie są dość cenione. Uznałam, że wyślę ją na kurs kosmetyczny do mojego znajomego, u którego się uczyłam. Dzięki temu będzie ona mogła robić zabiegi i odciąży mnie w obowiązkach. Od jakiegoś czasu mam dużo klientek i nie wyrabiam się już sama. Magda jak odbędzie taki kurs kosmetyczny to otrzyma samodzielne stanowisko i z czasem na pewno będzie miała swoje stałe klientki. Zadzwoniłam do Jacka i przedstawiłam mu sprawę. Kurs zaczynał się w piątek i idealnie trafiłam z terminem. Od razu poinformowałam Magdę o swoich planach i zauważyłam, że była bardzo szczęśliwa. Wiem, że sobie poradzi, bo to bardzo pracowita i uważna dziewczyna. Po dwóch dniach szkolenia zadzwonił do mnie Jacek. Przekazał mi, że Magda jest jego najlepszą kursantką i pogratulował doskonale podjętej decyzji. Byłam z niej bardzo dumna i z siebie, że zdecydowałam się dać tej dziewczynie szanse. To była na prawdę doskonała decyzja.

Mada już od miesiąca ma swój własny gabinet, gdzie wykonuje zabiegi. Klientki są bardzo zadowolone z jej usług. Magdzie ta praca sprawia mnóstwo przyjemności i zauważyłam, że jest bardzo szczęśliwa. Ja zyskałam więcej czasu dla swoich klientem i pracuje mi się teraz dużo łatwiej.