Wizyta z dzieckiem u okulisty dziecięcego

Gdy moje dziecko zaczęło skarżyć się na bolące oczy wiedziałem, że trzeba działać. Niestety mój syn nauczył się ode mnie złych nawyków i tak jak ja, lubił siedzieć do późna przed telewizorem. W związku z tym postanowiłem mimo tego, że teoretycznie widział wszystko w miarę dobrze udać się z nim na badanie wzroku do profesjonalisty.

Okulista dziecięcy musi być profesjonalistą

okulista dziecięcySprawdziłem gdzie w okolicy znajduje się najbliższa poradnia okulistyczna, i okazało się, że całkiem niedaleko. Co więcej przyjmował tak okulista dziecięcy przyjmujący w Bydgoszczy, który był moim dawnym znajomym ze szkoły podstawowej. Poszliśmy więc tam i wykonaliśmy u niego badanie wzroku. Wynik był dość optymistyczny – jeśli moje dziecko dostanie teraz dobrze dobrane okulary, wada nie pójdzie dalej, a może nawet się cofnie jeśli moje dziecko będzie wykonywało regularne ćwiczenia. Kolejnym punktem, do jakiego musieliśmy się udać był w związku z tym salon optyczny. Znajomy mógł polecić nam dobrego specjalistę, który sprzedawał okulary w centrum Bydgoszczy. Udaliśmy się tam i zapytaliśmy o okulary dobre dla dziecka z tego rodzaju wadą. Optyk pokiwał głową ze zrozumieniem i stwierdził, że spokojnie jest w stanie doradzić nam co powinniśmy kupić. Z poradni okulistycznej dostaliśmy wydruki ze szczegółami dotyczącymi wady mojego syna, na które optyk spojrzał i zaczął grzebać w swojej szufladzie. Po chwili znalazł katalog który podsunął nam na biurku. Ceny szkieł nie były tanie, ale ponoć były najlepszymi, jakie tylko można było dostać. Nie wahałem się ani chwili – w końcu chodziło o to, by moje dziecko miało dobry wzrok i by wada już bardziej się nie pogłębiła.

Syn wyglądał w nowych okularach dokładnie tak, jak powinien wyglądać – na młodego, mądrego i wesołego chłopaka. Do tego mówił, że teraz oczy w ogóle go nie bolą, nawet jeśli raz na jakiś czas zlituję się i pozwolę mu posiedzieć trochę dłużej przy telewizorze.